Christophe Robin, Cleansing Volumizing Paste with Pure Rassoul Clay and Rose Extracts

0

Jest to jeden z tych produktów kosmetycznych, które zapamiętam na długo. Dostałam plastikowe pudełeczko od Sephory, ale po jego otworzeniu w środku znajdowała się brunatna maź, która pachniała połączeniem glinki i róży. Kolejna rzecz, która mnie zaskoczyła to gęsta konsystencja. Przy pierwszym użyciu nie wiedziałam ile produktu nałożyć, dlatego wzięłam trochę za dużo i miałam problem ze spłukaniem pasty.

Generalnie jestem pozytywnie zaskoczona pastą, a właściwie jak wpływem na moje włosy. Gęsta, brunatna maź po połączeniu z wodą zmienia się w pianę, która dobrze rozprowadza się po włosach. Dzięki delikatnym drobinkom, po nałożeniu robię minutowy masaż głowy. A następnie pianę trzeba solidnie spłukać ciepłą wodą. Efekt po wysuszeniu włosów jest zaskakujący, widocznie uniesione włosy u nasady. Co przy moich cienkich włosach jest trudne do uzyskania.

Włosy po użyciu kremu są puszyste, świeże i mniej się przetłuszczają. Po kilkakrotnym użyciu zauważyłam, że wystarczy niewielka ilość posty, by zapienić wszystkie włosy, więc produkt jest wydajny. Jedyny minus to cena 170 zł.

Niezależnie od niej Cleansing Volumizing Paste with Pure Rassoul Clay and Rose Extracts (Myjąca pasta powiększająca objętość włosów z glinką Rassoul) dostaje od redakcji odznaczenie ODKRYCIE BEAUTYSHOW!

Leave A Reply

Your email address will not be published.